REKLAMA

Standardy czystości w placówkach medycznych – co mówią przepisy sanitarne?

Standardy czystości w placówkach medycznych – co mówią przepisy sanitarne?

Czystość w przychodni, klinice czy laboratorium nie jest kwestią estetyki, lecz elementem bezpieczeństwa epidemiologicznego pacjentów i personelu. Przepisy nie mówią wprost „myj podłogę dwa razy dziennie” ? nakładają natomiast na kierownika podmiotu leczniczego obowiązek opracowania, wdrożenia i udokumentowania własnych procedur zapobiegania zakażeniom. To właśnie te procedury, a nie ogólne przyzwyczajenia, są przedmiotem kontroli sanepidu.

Podstawy prawne utrzymania czystości w podmiotach leczniczych

Fundamentem jest ustawa z 5 grudnia 2008 r. o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi. Zobowiązuje ona kierowników podmiotów wykonujących działalność leczniczą do wdrożenia procedur zapewniających ochronę przed zakażeniami – w tym procedur mycia, dezynfekcji i dekontaminacji pomieszczeń oraz sprzętu.

Drugim filarem jest rozporządzenie Ministra Zdrowia w sprawie szczegółowych wymagań, jakim powinny odpowiadać pomieszczenia i urządzenia podmiotu wykonującego działalność leczniczą. Określa ono m.in. wymóg, by powierzchnie ścian, podłóg i blatów były gładkie, zmywalne i odporne na działanie środków dezynfekcyjnych. Ma to bezpośrednie przełożenie na dobór chemii – preparat nieodpowiedni dla danej powierzchni niszczy ją i w efekcie tworzy trudne do zdezynfekowania mikropęknięcia.

Do tego dochodzą przepisy szczegółowe: ustawa o produktach biobójczych, regulacje dotyczące postępowania z odpadami medycznymi oraz – w przypadku diagnostyki – wymagania stawiane medycznym laboratoriom diagnostycznym.

Strefy czystości – podstawa każdego planu higieny

Placówki medycznej nie sprząta się „równomiernie”. Powierzchnię dzieli się na strefy o różnym ryzyku epidemiologicznym, a każdej z nich przypisuje inną częstotliwość, technologię i preparat.

Najczęściej stosowany podział obejmuje:

  • strefę czystości ciągłej – bloki operacyjne, sale zabiegowe o podwyższonych wymaganiach, część sterylna sterylizatorni; obowiązuje tu dezynfekcja po każdym zabiegu i preparaty o szerokim spektrum,
  • strefę czystości zmiennej – gabinety zabiegowe, punkty pobrań, gabinety diagnostyczne; sprzątanie odbywa się między pacjentami oraz po zakończeniu pracy,
  • strefę czystości ogólnej – poczekalnie, korytarze, rejestracja, administracja; nacisk kładzie się tu na powierzchnie dotykowe,
  • strefę ciągłego skażenia – sanitariaty, brudowniki, pomieszczenia magazynowania odpadów medycznych; sprzątane zawsze na końcu, oddzielnym sprzętem.

Kluczowa zasada organizacyjna brzmi: sprzątamy od strefy najczystszej do najbardziej skażonej i od góry do dołu. Przeniesienie mopa z sanitariatu na korytarz zabiegowy niweczy cały proces.

Kodowanie kolorami i system dwóch wiader

Rozdział sprzętu wymusza się najprościej przez kolory. Ścierki i mopy przypisane do sanitariatów, do powierzchni sanitarnych, do stref ogólnych i do zaplecza socjalnego muszą być rozróżnialne wizualnie, a personel przeszkolony z ich stosowania.

Standardem pozostaje system dwóch wiader (roztwór roboczy i płukanie) lub – częściej w placówkach o wyższym ryzyku – mopy jednorazowe albo nasączane preparatem na stanowisku, gdzie ścierka po jednym pomieszczeniu trafia do prania. Eliminuje to zjawisko rozprowadzania skażenia po całej powierzchni.

Środki biobójcze – czego wymaga prawo?

W placówce medycznej nie wolno stosować dowolnego detergentu ze sklepu. Preparat do dezynfekcji powierzchni musi być dopuszczony do obrotu jako produkt biobójczy – wpisany do wykazu prowadzonego przez Urząd Rejestracji Produktów Leczniczych, Wyrobów Medycznych i Produktów Biobójczych – albo posiadać status wyrobu medycznego, jeśli służy dezynfekcji wyrobów medycznych.

Sam wpis to jednak dopiero początek. Preparat dobiera się do ryzyka, opierając się na potwierdzonym spektrum działania i normach europejskich, takich jak:

  • działanie bakteriobójcze (PN-EN 13727),
  • grzybobójcze i drożdżakobójcze (PN-EN 13624),
  • wirusobójcze, w tym wobec wirusów bezosłonkowych (PN-EN 14476),
  • prątkobójcze – istotne w pulmonologii i diagnostyce (PN-EN 14348),
  • sporobójcze, wymagane m.in. przy ryzyku Clostridioides difficile (PN-EN 13704).

Równie ważny jest czas ekspozycji. Preparat, który działa wirusobójczo po 15 minutach, przetarty i wytarty do sucha po 30 sekundach, po prostu nie zadziałał. To jeden z najczęstszych błędów wykrywanych podczas audytów.

Kolejność: najpierw mycie, potem dezynfekcja

Dezynfekcja powierzchni pokrytej warstwą zabrudzenia organicznego jest nieskuteczna – biofilm i resztki białka inaktywują substancję czynną. Procedury muszą więc rozdzielać etap mycia i etap dezynfekcji albo przewidywać preparaty myjąco-dezynfekujące o potwierdzonej skuteczności w obecności obciążenia organicznego.

Plan higieny i dokumentacja pod kontrolę sanepidu

Plan higieny to dokument, który przekłada przepisy na konkretne czynności. Powinien odpowiadać na cztery pytania dla każdego pomieszczenia: co jest sprzątane, czym, jak często i kto za to odpowiada.

Podczas kontroli inspektor sanitarny sprawdza zwykle:

  • opracowane i wdrożone procedury higieniczne oraz plan higieny wywieszony w pomieszczeniach,
  • karty charakterystyki stosowanych preparatów oraz dokumenty potwierdzające ich dopuszczenie do obrotu,
  • karty kontroli sprzątania i harmonogramy z podpisami wykonawców,
  • procedurę postępowania z odpadami medycznymi wraz z segregacją na worki właściwych kolorów i przestrzeganiem limitów czasu magazynowania,
  • dokumentację szkoleń personelu sprzątającego oraz orzeczenia do celów sanitarno-epidemiologicznych,
  • procedurę postępowania po ekspozycji zawodowej i przy rozlaniu materiału zakaźnego.

Zasada jest bezwzględna: czynność nieudokumentowana jest w ocenie kontroli czynnością niewykonaną. Nawet wzorowo posprzątana placówka bez kart kontroli otrzyma zalecenia pokontrolne.

Weryfikacja skuteczności, nie tylko wykonania

Coraz częściej placówki wychodzą poza ocenę wzrokową i wprowadzają obiektywne metody kontroli: testy ATP mierzące pozostałości organiczne na powierzchni, markery fluorescencyjne sprawdzające, czy dana powierzchnia w ogóle została przetarta, oraz okresowe badania mikrobiologiczne z powierzchni. To także mocny argument dowodowy podczas kontroli.

Specyfika laboratoriów i gabinetów zabiegowych

Medyczne laboratoria diagnostyczne rządzą się dodatkowymi regułami. Materiał biologiczny wymaga tu dekontaminacji przed odkażaniem końcowym, a odpady z części analitycznej często muszą zostać zautoklawowane. Sprzątanie odbywa się w ściśle wyznaczonych porach, przy zachowaniu rozdziału stref: brudnej (przyjęcie próbek), analitycznej i administracyjnej.

W gabinetach zabiegowych krytyczne są powierzchnie dotykowe i fotel czy leżanka pacjenta – dezynfekowane po każdej osobie, preparatem o czasie działania dopasowanym do rytmu przyjęć. W praktyce oznacza to konieczność stosowania szybkodziałających preparatów alkoholowych na małe powierzchnie i preparatów bezalkoholowych na duże, ze względów przeciwpożarowych i toksykologicznych.

Dlaczego to zadanie dla wyspecjalizowanej firmy?

Utrzymanie czystości w podmiocie leczniczym to nie usługa porządkowa, lecz element systemu kontroli zakażeń. Zwykła ekipa sprzątająca – nawet bardzo sumienna – nie ma narzędzi, by udźwignąć wymagania dotyczące stref, spektrum preparatów, czasów ekspozycji i dokumentacji.

Wyspecjalizowany wykonawca wnosi:

  • personel przeszkolony z procedur sanitarnych, posiadający aktualne orzeczenia do celów sanitarno-epidemiologicznych i szczepienia wymagane przy narażeniu zawodowym,
  • gotowe procedury i wzory dokumentacji dopasowane do wymogów kontroli,
  • dobór preparatów biobójczych z potwierdzonym spektrum i sprzęt dedykowany poszczególnym strefom,
  • system nadzoru: koordynator, audyty wewnętrzne i raportowanie dla kierownictwa placówki,
  • odpowiedzialność kontraktową oraz ubezpieczenie obejmujące specyfikę obiektów medycznych.

Dla placówek w stolicy naturalnym kierunkiem jest współpraca z firmą, która realizuje sprzątanie placówek medycznych w Warszawie na podstawie sformalizowanych procedur, a nie doraźnych ustaleń ? to różnica widoczna dopiero w dniu kontroli.

Podsumowanie

Przepisy sanitarne nie narzucają jednego uniwersalnego schematu sprzątania, lecz wymagają, by każda placówka stworzyła własny, spójny i udokumentowany system. Jego trzon tworzą: podział na strefy czystości, plan higieny przypisany do konkretnych pomieszczeń, legalne i właściwie dobrane środki biobójcze stosowane w wymaganym czasie ekspozycji oraz pełna dokumentacja. Powierzenie tego obszaru wyspecjalizowanemu wykonawcy pozwala przenieść ciężar zgodności z przepisami na partnera, który zna je z codziennej praktyki – i pozwala placówce skupić się na leczeniu.

Czytaj także